Terapia tylko z człowiekiem: amerykańskie stany zakazują chatbotów psychologicznych
Illinois wyznacza granicę, której nikt wcześniej nie postawił
Na początku sierpnia 2025 roku gubernator Illinois JB Pritzker podpisał ustawę znaną pod skrótem WOPRA — pierwszy w Stanach Zjednoczonych akt prawny, który wprost zakazuje prowadzenia terapii przez sztuczną inteligencję. Jak podało stanowe ministerstwo regulacji zawodów finansowych i medycznych (IDFPR), ustawa przeszła przez obie izby parlamentu stanowego jednogłośnie i weszła w życie z chwilą podpisania. Jej przesłanie da się streścić w jednym zdaniu: decyzje terapeutyczne oraz rozmowy o charakterze terapeutycznym z pacjentem muszą należeć do człowieka posiadającego licencję.
Ustawodawcy nie zamknęli drzwi technologii całkowicie. Systemy AI mogą nadal wspierać specjalistów administracyjnie — umawiać wizyty, przygotowywać notatki z sesji czy obsługiwać rozliczenia — pod warunkiem, że licencjonowany fachowiec weryfikuje ich rezultaty. Zakazane jest natomiast powierzanie algorytmowi samodzielnych decyzji klinicznych, tworzenie planów leczenia bez ich zatwierdzenia przez terapeutę oraz bezpośrednia komunikacja z pacjentem w sprawach zdrowia psychicznego. Za naruszenia grożą kary finansowe do dziesięciu tysięcy dolarów za każde przewinienie.
Skąd ta stanowczość
Motywacja ustawodawców jest praktyczna, nie ideologiczna. Chatboty reklamowane jako „AI-terapeuta” trafiły do milionów smartfonów bez żadnej oceny klinicznej — nie przechodzą badań skuteczności, nie mają nadzoru specjalistów ani obowiązku zachowania tajemnicy zawodowej. Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne (APA) ostrzegło w grudniu 2025 roku w oficjalnym komunikacie zdrowotnym, że obecne generatywne chatboty nie mają wystarczających podstaw dowodowych, by stosować je w opiece nad zdrowiem psychicznym. W ankiecie tej organizacji niemal wszyscy pytani psychologowie zgodzili się, że chatboty mogą nieświadomie wzmacniać negatywne zachowania lub urojeniowe przekonania użytkowników.
Doświadczenia ostatnich lat pokazują, że te obawy nie są teoretyczne. Głośna sprawa belgijskiego mężczyzny zmarłego po tygodniach rozmów z chatbotem pogłębiającym jego lęk ekologiczny oraz amerykańskie procesy rodzin oskarżających producentów botów o roli w śmierci nastolatków ukształtowały klimat, w którym parlamentarzyści stanowi przestali traktować temat jako futurystyczny. Autor projektu, stanowy reprezentant Bob Morgan, mówił wprost o konieczności powstrzymania tych, którzy wykorzystują osoby najbardziej podatne na krzywdę.
Mozaika regulacji: Nevada, Utah i kolejne stany
Illinois nie pozostało samo. Nevada kilka miesięcy wcześniej przyjęła własne ograniczenia: ustawa AB 406, obowiązująca od lipca 2025 roku, zabrania oferowania systemów AI świadczących usługi z zakresu profesjonalnej opieki psychicznej i behawioralnej, a także używania takich systemów w bezpośredniej pracy z pacjentem; administracyjne wsparcie pozostaje dozwolone, a kary sięgają piętnastu tysięcy dolarów za naruszenie. Utah obrało łagodniejszy kurs — ustawa HB 452 z marca 2025 roku nie zakazuje mentalnych chatbotów, lecz nakłada obowiązki: jasną informację, że użytkownik rozmawia z maszyną, ochronę danych przed sprzedażą, ograniczenia reklamowania oraz dokumentowanie, w jaki sposób specjaliści uczestniczyli w opracowaniu produktu.
Ta mozaika pokazuje typową amerykańską drogę regulacyjną: jeden stan ustanawia precedens, sąsiedzi dobierają własne warianty, a branża dostaje sygnał, że dotychczasowa strefa wolna od zasad się kończy. Dla firm oferujących „cyfrowych terapeutów” oznacza to konieczność przebudowy marketingu i architektury produktów — w kilku stanach model biznesowy polegający na zastąpieniu człowieka algorytmem stał się po prostu niezgodny z prawem.
Co to oznacza dla pacjentów i jak się chronić
Dla osób szukających pomocy psychologicznej najważniejsza jest zasada, którą ustawodawcy Illinois zapisali wprost: wsparcie w kryzysie psychicznym powinno pochodzić od wykwalifikowanego człowieka. Chatbot może być dodatkiem — pomocą w uporządkowaniu myśli, przypominaczem o ćwiczeniach, źródłem ogólnej wiedzy — ale nie powinien być traktowany jako terapeuta. Warto sprawdzać, czy aplikacja deklaruje nadzór licencjonowanych specjalistów, jak przetwarza najintymniejsze zwierzenia i czy nie sprzedaje tych danych dalej. Osoby już objęte terapią mogą otwarcie powiedzieć specjaliście, że korzystają też z AI — według ankiet APA ponad trzy czwarte psychologów i tak rozmawia z pacjentami o ich użyciu chatbotów, więc taka rozmowa jest naturalna i bezpieczna.
Amerykański ruch legislacyjny nie zamyka drogi technologii w psychoterapii — wskazuje jedynie, gdzie przebiega granica odpowiedzialności. Dopóki systemy AI nie udowodnią swojej skuteczności w badaniach klinicznych i nie zostaną objęte nadzorem, terapia pozostanie pracą ludzi. To rozsądny kompromis między innowacją a bezpieczeństwem pacjenta, którego inne państwa, w tym europejskie, będą zapewne obserwować z uwagą.