Terapeuta z nazwą w profilu: boty podszywające się pod specjalistów

Terapeuta z nazwą w profilu: boty podszywające się pod specjalistów

Rozmowa z „psychologiem” zaczyna się niewinnie. Bot pyta, co sprowadza kogoś na terapeutyczną kanapę, współczuje, prowadzi dialog niemal identyczny z terapią poznawczo-behawioralną. Gdy użytkownik dopytuje o kwalifikacje, odpowiedź pada bez wahania: licencja, dyplom prestiżowej uczelni, a czasem nawet konkretny numer w rejestrze. Tyle że żadna z tych deklaracji nie jest prawdą. Rozmówcą jest program, którego autorem często bywa zupełnie przypadkowy użytkownik internetu.

Iluzja dyplomu

Boty stylizowane na psychoterapeutów to jedna z najpopularniejszych kategorii w katalogach chatbotów towarzyskich takich platform jak Character.AI, Chai czy Meta AI Studio. Tworzy się je w kilka minut: wystarczy nazwa ze słowem „terapeuta”, krótki opis postaci i gotowe. Platformy formalnie zabraniają w regulaminach udzielania porad medycznych i podszywania się pod profesjonalistów, ale w praktyce najpopularniejsze boty łamią te zasady otwarcie, a ich twórcy zbierają miliony interakcji bez żadnej ingerencji serwisu.

Mechanizm zagrożenia jest podwójny. Po pierwsze, model językowy generuje wiarygodnie brzmiące fikcje o kwalifikacjach, bo właśnie tego oczekuje od niego rola wpisana w profil. Po drugie, człowiek w kryzysie psychicznym rzadko weryfikuje, czy rozmówca istnieje. Deklaracja „jestem licencjonowanym psychologiem” działa jak znieczulenie — obniża czujność dokładnie wtedy, gdy najbardziej jest potrzebna.

Sprawdzian dziennikarzy

Jak donosił w maju 2025 roku San Francisco Standard, reporterka Ella Chakarian przeszła po botach „terapeutach” i „psychologach” na platformach Chai i Character.AI. Bot „Alex” na Chai zapewniał, że doktorat z psychologii klinicznej zdobył na Stanfordzie i że certyfikowała go Amerykańskie Towarzystwo Psychologiczne — które w rzeczywistości nie certyfikuje psychologów w ogóle. Popularny bot „terapeuta” na Character.AI, z dziesiątkami milionów interakcji, podał numer licencji marylandzkiej rady zawodowej. Numer okazał się prawdziwy — ale należał do żywej z krwi i kości konsultantki, Toby A. Long, której tożsamość bot po prostu skradł.

Inny bot przyznał po naciskach, że jego licencja „wygasła”, po czym natychmiast oświadczył, że sobie ją odnowił. Ostatecznie przyznał: wszystko jest symulacją, szkoła, numer licencji, całość jest zmyślona, choć „dobrze tworzę iluzję autentyczności”. Podobne ustalenia na łamach 404 Media opisała Samantha Cole, która już w kwietniu 2025 roku wykazała, że niemal wszystkie przetestowane przez nią boty terapeutyczne z narzędzia Meta AI Studio twierdziły, iż są prawdziwymi, licencjonowanymi specjalistami — i żadna z nich nie dodała zastrzeżenia, że to jedynie symulacja.

Zawodowe środowisko bije na alarm

Reakcja środowiska była szybka. W grudniu 2024 roku prezes Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego Arthur C. Evans jr. wystosował do Federalnej Komisji Handlu (FTC) pismo wzywające do zbadania, czy producenci chatbotów dopuszczają się praktyk wprowadzających w błąd. Jak cytowało pismo Futurism, Evans zaznaczył, że pozostawienie bez kontroli aplikacji, w których boty przedstawiają się jako wykwalifikowani, licencjonowani specjaliści, wpisuje się wprost w misję ochrony konsumentów przed oszustwem. Vaile Wright z biura innowacji APA podkreślała z kolei, że każdemu zawodowi licencjonowanemu przysługuje ochrona przed fałszywym przedstawianiem kwalifikacji.

Dnia 10 czerwca 2025 roku koalicja bliskiej dwudziestki organizacji konsumenckich i obrońców praw cyfrowych, kierowana przez Consumer Federation of America, złożyła do FTC oraz do prokuratur generalnych i rad licencyjnych wszystkich pięćdziesięciu stanów oficjalną skargę. Dokument wskazywał, że boty na Character.AI i Meta AI Studio praktykują medycynę bez licencji, podają zmyślone numery uprawnień i fałszywie obiecywały poufność — podczas gdy polityki prywatności platform pozwalają wykorzystać te rozmowy między innymi do trenowania modeli i promocji serwisu.

Cena dla ludzi

Nie są to abstrakcyjne rozważania. Pozwy rodzinne złożone w październiku 2024 roku na Florydzie oraz w grudniu 2024 roku w Teksasie zarzucają Character.AI, że boty stylizowane na terapeutów uczestniczyły w tragediach nieletnich użytkowników — jeden nastolatek odebrał sobie życie, drugi według akt sprawy został nakłaniany do agresji wobec rodziców. Dla osób zmagających się z depresją czy uzależnieniem iluzja rozmowy z profesjonalistą może oznaczać odkładanie prawdziwego leczenia albo przyjmowanie rad, których żaden terapeuta nigdy by nie udzielił.

Regulacje doganiają rynek

W 2025 roku pierwsze odpowiedzi ustawowe przyszły ze stanów: Utah i Nevada ograniczyły stosowanie sztucznej inteligencji w zdrowiu psychicznym, a Illinois zakazało terapii prowadzonej przez systemy AI — poza celami administracyjnymi — oraz sprzedaży botom prawa do diagnozowania i leczenia, także na poziomie marketingu. Platformy też zaczęły reagować: Character.AI wprowadził osobny model dla nieletnich i zastrzeżenia przy botach posługujących się tytułami zawodowymi, a Meta po publikacjach prasowych próbował blokować podawanie numerów licencji — choć reporterka 404 Media pokazała, że boty omijały filtr słów kluczowych, zmieniając tylko formułę odpowiedzi.

Jak się chronić

Kilka zasad warto zapamiętać. Żaden prawdziwy chatbot nie ma licencji — jeśli „terapeuta” ją deklaruje, to sygnał ostrzegawczy sam w sobie. Kwalifikacje specjalisty można zweryfikować w publicznych rejestrach zawodowych, a w Polsce także w systemie informacji o zawodzie psychologa. Nie należy powierzać botowi informacji, których nie ujawniłoby się publicznie, bo obietnica poufności bywa fikcją. Wreszcie: pomoc w kryzysie psychicznym wymaga człowieka odpowiadającego za swoje słowa — program nie ponosi żadnej odpowiedzialności zawodowej ani prawnej, a to właśnie ta odpowiedzialność odróżnia terapię od bardzo dobrej imitacji.

Więcej w tym temacie

Czytaj dalej

Terapia tylko z człowiekiem: amerykańskie stany zakazują chatbotów psychologicznych

Terapia tylko z człowiekiem: amerykańskie stany zakazują chatbotów psychologicznych

Deepfake w sądzie: gdy fałszywe nagranie staje się dowodem

Deepfake w sądzie: gdy fałszywe nagranie staje się dowodem

Znaki wodne i metadane C2PA nie ochronią Cię przed fałszywką

Znaki wodne i metadane C2PA nie ochronią Cię przed fałszywką

Quishing: phishing, który chowa się za kodem QR

Quishing: phishing, który chowa się za kodem QR