Muzyka generowana przez AI i prawa artystów: co zostało rozstrzygnięte, a co wciąż otwarte
Pozwy, które zmieniły przemysł
W czerwcu 2024 roku Recording Industry Association of America (RIAA) złożyła pozwy przeciwko Suno i Udio, firmom generującym muzykę przez AI, oskarżając o naruszenie prawa autorskiego przez wykorzystanie chronionych nagrań w procesie treningu modeli. Sprawy te były pierwszymi dużymi procesami, w których branża muzyczna bezpośrednio zaatakowała technologię generatywną na gruncie prawa własności intelektualnej. Warto podkreślić: nie chodziło o pojedynczy utwór, lecz o wykorzystywanie tysięcy chronionych nagrań jako materiału szkoleniowego.
W ciągu roku i pół sytuacja uległa zmianie. W październiku 2025 roku Universal Music Group zawarło porozumienie z Udio, a następnie w listopadzie 2025 Warner Music Group zawarło podobne porozumienie z Suno. Sony Music Entertainment, jako ostatni duży wytwórca nieobjęty porozumieniem, pozostał w sądzie przeciwko Udio — i w lipcu 2026 złożył drugi pozew w SDNY, tym razem dotyczący 30 117 dodatkowych nagrań. Oznacza to, że choć część konfliktów zakończyła się polubownie, podstawowe pytanie prawne wciąż pozostaje otwarte.
Co wynika z porozumień
Porozumienia między wytwórniami a firmami AI nie rozstrzygnęły o winie, lecz ustaliły mechanizmy komercyjne. Według komunikatów prasowych i analiz przemysłowych (Music Business Worldwide, Forbes, December 2025), UMG uzyskało od Udio prawo do udziału w przychodach z generowania muzyki opartej na katalogu Universal — z wypłatami rzędu 0,002 do 0,005 USD za generację, z dodatkowymi stawkami przy dystrybucji komercyjnej. Warner zawarł podobne porozumienie z Suno, obejmujące audyt, prawo do kontroli przyszłych wersji modeli i opt-in dla artystów.
To nie jest rozstrzygnięcie prawa, lecz jego zastąpienie przez kontrakt. W praktyce oznacza to, że model AI może być używany zgodnie z prawem, pod warunkiem że jego twórca zawrze umowy z właścicielami praw do materiału treningowego. Problem w tym, że wiele mniejszych firm i projektów otwartoźródłowych nie dysponuje zasobami do takich porozumień, co prowadzi do selekcji rynku: tylko ci, którzy mogą płacić, zyskują legalność.
Czy AI może być autorem?
Drugi, równie ważny problem dotyczy prawa autorskiego do samego utworu wygenerowanego przez AI. Zgodnie z analizą Promise Legal z początku 2026 roku, jeśli użytkownik wpisze prompt i otrzyma kompletny utwór bez dodatkowego wkładu twórczego, taki utwór nie może być zarejestrowany jako chroniony prawa autorskiego w USA. Urząd Patentowy i Znaków Towarowych (USPTO) oraz sądy federalne konsekwentnie odmawiają ochrony dla utworów wyłącznie generowanych przez maszynę.
W praktyce oznacza to, że twórca AI-tracka nie ma prawa do wyłącznego użycia, nie może pozwać za kopiowanie i nie może zarejestrować utworu w organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. To nie jest przeszkoda techniczna, lecz prawna — i ma realny wpływ na rynek. Dystrybutorzy muzyczni, w tym Deezer, zgłaszają przyjmowanie do 50 000 utworów AI dziennie, z czego znaczna część pochodzi z botów generujących treści w celu manipulacji streamingiem.
Co dalej z procesami
Sprawa Universal i Sony przeciwko Suno pozostaje aktywna. Ostatnie doniesienia z maja i czerwca 2026 wskazują, że sąd rozpatruje wniosek o rozszerzenie pozwu o dodatkowe 61 026 nagrania, co mogłoby znacząco wpłynąć na zakres roszczeń i potencjalną karę. Jeśli sąd zaakceptuje rozszerzenie, a następnie rozstrzygnie na korzyść wytwórni, będzie to pierwszy precedens stwierdzający, że trening modelu generatywniego na chronionych nagraniach stanowi naruszenie prawa autorskiego. Jeśli sąd odrzuci roszczenie, oznaczać to będzie, że branża musi polegać wyłącznie na porozumieniach, nie na sądowej ochronie.
Dla artystów i muzyków kluczowe pytanie pozostaje proste: czy ich prace mogą być używane jako materiał szkoleniowy bez zgody i wynagrodzenia? Dotychczasowe porozumienia pokazują, że tak — ale pod warunkiem zawarcia umowy. Brak takiej umowy oznacza ryzyko, którego nie można wyeliminować mechanizmami technicznymi. To nie jest problem technologiczny; to problem prawa, negocjacji i siły rynkowej.