Big Tech napędza maszynę nudify: analiza 85 stron deepfake

Big Tech napędza maszynę nudify: analiza 85 stron deepfake

Infrastruktura nudify nie skrywa się w ciemności — działa w chmurze

Mogłoby się wydawać, że strony udostępniające fałszywe nagie zdjęcia generowane przez AI funkcjonują na marginesie internetu, daleko od głównych dostawców usług. Rzeczywistość wygląda inaczej. 14 lipca 2025 roku portal WIRED opublikował analizę przygotowaną przez organizację Indicator pod kierownictwem badacza Santiago Lakatosa. Zespół przeanalizował 85 stron typu „nudify” oraz „undress”, które pozwalają na przesłanie dowolnego zdjęcia i wygenerowanie fałszywego nagiego obrazu jednym kliknięciem.

Z analizy Indicator wynika, że większość tych stron polega na usługach technicznych dostarczanych przez największych graczy rynku. Amazon i Cloudflare zapewniają hosting lub sieci dystrybucji treści dla 62 z 85 stron, a system logowania Google został wykorzystany na 54 spośród nich. Wynik jest wymowni: te serwisy nie operują w izolowanej infrastrukturze, lecz w dużej mierze korzystają z tego samego ekosystemu, co legalne platformy.

WIRED celowo nie publikuje nazw konkretnych stron typu nudify, aby nie dostarczać im dodatkowego rozgłosu.

Alexios Mantzarlis: „lukratywny biznes”

Alexios Mantzarlis, współtwórca Indicator i badacz zajmujący się bezpieczeństwem w sieci, w rozmowie z WIRED określa mroczny ekosystem działających w nim podmiotów mianem „lukratywnego biznesu”, który przetrwał dzięki swobodnemu podejściu Doliny Krzemowej do generatywnej sztucznej inteligencji. Mantzarlis mówi wprost, że główni dostawcy technologii powinni „przestać dostarczać jakichkolwiek usług” stronie tego rodzaju.

Argument ten ma szczególne znaczenie w debacie o odpowiedzialności pośredniej platform chmurowych. Gdyby główni dostawcy odcięli swoje usługi od stron nudify, większość z nich musiałaby zmienić miejsce działania lub zamknąć firmę. Tymczasem, jak zaznacza WIRED, odpowiedź ze strony dostawców przypomina mieszankę niedoinformowania i powolnego rozwiązywania problemu.

Google: „niektóre z tych stron naruszają nasze zasady”

Rzecznik Google Karl Ryan, odpowiadając na zapytanie WIRED, przyznał: „Niektóre z tych stron naruszają nasze zasady, a nasze zespoły podejmują działania mające na celu rozwiązanie tych naruszeń, jak również pracują nad rozwiązaniami długoterminowymi”. Ryan zaznacza przy tym, że korzystanie z systemu logowania Google wymaga od deweloperów zgody na zasady zakazujące określonych rodzajów treści.

Cloudflare, według WIRED, nie odpowiedział na zapytanie w chwili publikacji artykułu. Dla badaczy to klasyczny problem — strony nudify przetrwały częściowo dzięki niespójnej postawie dostawców, którzy formalnie posiadają polityki, ale egzekwują je wybiórczo.

Skala zjawiska: dziesiątki milionów odwiedzin

W grudniu 2023 roku firma analityczna Graphika, monitorująca manipulację mediami, opublikowała raport „A Revealing Picture”. Z analiz wynika, że grupa 34 dostawców syntetycznych intymnych wizerunków tworzonych bez zgody otrzymała ponad 24 miliony unikalnych odwiedzin we wrześniu 2023 roku, mierzonych przez firmę Similarweb zajmującą się analizą ruchu w sieci.

Graphika wskazuje również na powiązania z komunikatorami: 52 grupy na Telegramie służące dostępowi do tego rodzaju usług liczyły co najmniej milion użytkowników — stan na wrzesień 2023 roku. Liczba linków polecających do tych usług wzrosła o ponad 2000 procent na platformach Reddit i X od początku 2023 roku.

Choć dane Graphika pochodzą z 2023 roku, analiza WIRED z lipca 2025 roku pokazuje, że problem nie zniknął — wręcz przeciwnie: liczba monitorowanych stron wzrosła z 34 do 85. Ekosystem strony nudify stał się bardziej złożony i dodatkowo skomercjalizowany.

Geneza i ewolucja zjawiska

WIRED zauważa w swoim artykule, że strony oraz boty typu nudify i undress pojawiły się w 2019 roku, wywodząc się z procesów wykorzystywanych wcześniej do tworzenia pierwszych deepfake’ów. Sieci powiązanych firm, jak donosił wcześniej Bellingcat, pojawiły się w internecie oferując technologię na czarnym rynku. Do 2025 roku komercjalizacja tego zjawiska jest już zaawansowana — strony oferują subskrypcje, plany premium i kampanie reklamowe.

To ewolucja, która niesie ze sobą poważne implikacje dla cyberbezpieczeństwa: nudify przestał być zajęciem nieautoryzowanych hakerów — stał się zindustrializowanym serwisem, który opiera się na mainstreamowej chmurze. To przesądza o tym, że odpowiedzialność za odcięcie usług spoczywa w równej mierze na dostawcach chmurowych, co na operatorach samych stron.

Metodologia Indicator

Indicator w swojej analizie wykorzystał różne narzędzia, między innymi usługę Built With, pozwalającą na wgląd w infrastrukturę oraz systemy napędzające 85 stron typu nudify. Lakatos i jego zespół obserwowali sieci dystrybucji treści, usługi hostingowe, rejestratorów domen, systemy płatności oraz innych usługodawców.

Ten surowy zbiór danych pozwala zobaczyć w pełni komercyjny ekosystem i zidentyfikować potencjalne punkty interwencji. Każda z tych warstw — od płatności po dystrybucję treści — jest kandydatem do regulacji i wywierania presji. Tymczasem formalna odpowiedzialność rozproszona między warstwami wydaje się sprzyjać swobodnemu podejściu opisanemu przez Mantzarlisa.

Telegram i rola komunikatorów

WIRED zauważa, że obok stron internetowych nudify ekosystem opiera się również na botach działających w komunikatorach — przede wszystkim na Telegramie. W artykule z 26 stycznia 2026 roku WIRED opisuje, że po sprawdzeniu ponad 50 kanałów i botów na Telegramie 1,4 miliona kont było zapisanych do 39 botów i kanałów tworzących deepfake. Po interpelacji ze strony WIRED Telegram usunął co najmniej 32 spośród tych narzędzi.

Pokazuje to, że szybka interwencja platform może przynieść realne efekty — Telegram zareagował w ciągu dni. Aby jednak eskalacja zjawiska nie powracała, konieczny jest stały monitoring. Analiza Indicator stanowi również sygnał dla platform — odpowiedzialność za hosting i dystrybucję treści jest tak samo istotna, jak odpowiedzialność za konkretne materiały.

Co dalej: odpowiedzialność dostawców chmurowych

W nadchodzących latach należy spodziewać się regulacji, które przesuną ciężar odpowiedzialności na dostawców chmurowych w kierunku prewencji. W Stanach Zjednoczonych FTC rozważa rozszerzenie przepisów dotyczących podszywania się pod inne osoby na platformy AI — które dyskutowano od lutego 2024 roku. W Wielkiej Brytanii ustawa Crime and Policing Bill przewiduje możliwość audytowania modeli AI przez IWF — co zapowiedziano w listopadzie 2025 roku. Każda z tych regulacji ma słabe punkty, ale wspólny kierunek jest jasny.

Dostawcy usług chmurowych — Amazon, Google i Cloudflare — jako firmy o globalnym zasięgu mogą wpływać na skuteczność regulacji. Jeżeli zharmonizują swoje polityki tak, aby odciąć usługi od stron nudify, większość operatorów będzie musiała zmienić infrastrukturę na legalne usługi podstawowe — albo zniknąć.

Podsumowanie

Analiza Indicator opisana przez WIRED w lipcu 2025 roku pokazuje, że strony nudify nie istniały w próżni. Korzystały z usług Amazon i Cloudflare — w przypadku 62 z 85 stron — oraz z systemu logowania Google na 54 z nich. Jak wskazuje Alexios Mantzarlis, jest to „lukratywny biznes”, który przetrwał dzięki swobodnemu podejściu Doliny Krzemowej. Raport Graphika z 2023 roku pokazał 24 miliony odwiedzin na 34 stronach oraz wzrost o 2000 procent liczby linków polecających od początku tamtego roku. Dzięki śledztwu WIRED Telegram usunął 32 boty tworzące deepfake. Droga do rozwiązania prowadzi przez odpowiedzialnych dostawców usług chmurowych.

Więcej w tym temacie

Czytaj dalej

Wielka Brytania rusza na AI child abuse: raporty wzrosły ponad dwukrotnie w rok

Wielka Brytania rusza na AI child abuse: raporty wzrosły ponad dwukrotnie w rok

Deepfake nudes w szkołach: globalny kryzys przemocy rówieśniczej

Deepfake nudes w szkołach: globalny kryzys przemocy rówieśniczej

Deepfake w sądzie: gdy fałszywe nagranie staje się dowodem

Deepfake w sądzie: gdy fałszywe nagranie staje się dowodem

Znaki wodne i metadane C2PA nie ochronią Cię przed fałszywką

Znaki wodne i metadane C2PA nie ochronią Cię przed fałszywką