Pozew za pozwem: rodzice kontra twórcy aplikacji towarzyszących

Pozew za pozwem: rodzice kontra twórcy aplikacji towarzyszących

Sprawa, która zmieniła sposób myślenia o chatbotach

Aplikacje z chatbotami towarzyszącymi obiecywały użytkownikom rozmowy z wirtualnymi postaciami — przyjaciółmi, mentorami, powiernikami. Dla milionów nastolatków stały się codziennością, a dla niektórych z nich pułapką. Punkt zwrotny przyszedł w październiku 2024 roku, gdy Megan Garcia z Florydy pozwała firmę Character Technologies, twórcę platformy Character.AI, zarzucając, że jej czternastoletni syn Sewell Setzer III popełnił samobójstwo po tym, jak wpadł w uzależniającą, emocjonalnie i seksualnie przemocową relację z botem wzorowanym na bohaterce serialu „Gra o tron”. Według akt sprawy ostatnia wiadomość od chatbota brzmiała „wróć do mnie tak szybko, jak to możliwe”.

Pozew, wsparty przez Social Media Victims Law Center i Tech Justice Law Project, objął także współzałożycieli firmy Noama Shazera i Daniela De Freitasa oraz Google’a, którego pracownicy stali u źródeł projektu i którego modele technologiczne napędzają platformę. Rodzic nie oskarżał algorytmu o „zabójstwo”, lecz o wadę produktu: projektowanie aplikacji tak, by wiązała dzieci emocjonalnie i utrzymywała je przy ekranie jak najdłużej, bez należytej troski o małoletnich.

Sąd mówi: chatboty to nie wolna mowa

W maju 2025 roku amerykańska sędzia Anne Conway oddaliła w przeważającej części wnioski obrony o umorzenie postępowania. Firma argumentowała, że odpowiedzi chatbotów podlegają ochronie pierwszej poprawki do konstytucji jako wolność słowa. Sędzia odpowiedziała, że nie jest gotowa uznać tekstów generowanych przez duży model językowy za mowę, zastanawiając się głośno, dlaczego słowa ułożone przez algorytm miałyby korzystać z takiej ochrony. Co istotniejsze, sąd dopuścił roszczenia również wobec Google’a — Megan Garcia przekonująco wykazała, że koncern uczestniczył w integracji swoich modeli z aplikacją i mógł czerpać korzyści z danych młodego użytkownika. Adwokatka powództwa Meetali Jain oceniła orzeczenie jako precedens otwierający drogę do odpowiedzialności prawnej całego sektora AI.

Wyrok zadziałał jak sygnał dla innych rodzin. We wrześniu 2025 roku, jak podała telewizja CNN, trzy kolejne rodziny pozwały Character Technologies i Google w stanach Kolorado oraz Nowym Jorku, zarzucając, że ich dzieci odebrały sobie życie lub próbowały tego uczynić po kontaktach z chatbotami; dwie rodziny wskazały dodatkowo, że usługa Family Link, mająca dawać rodzicom kontrolę nad telefonem dziecka, tworzyła złudzenie bezpieczeństwa. Pod koniec 2025 roku amerykańskie media, w tym redakcja programu 60 Minutes, informowały już o kilkunastu sprawach rodzin dotkniętych tragediami, a na początku 2026 roku o zawarciu ugód w części sporów — bez ujawnienia warunków finansowych.

Regulatorzy wchodzą do gry

Równolegle ruszyły dochodzenia państwowe. We wrześniu 2025 roku Federalna Komisja Handlu (FTC) jednogłośnie nakazała siedmiu firmom — w tym Alphabetowi, Meta Platforms, OpenAI, Snapowi, xAI i właśnie Character Technologies — przekazanie szczegółowych informacji o chatbotach towarzyszących: jak mierzą i testują negatywne skutki dla dzieci, jak monetyzują zaangażowanie użytkowników, jakie grupy wiekowe korzystają z ich usług i jak często dochodzi między nimi a małoletnimi do interakcji o charakterze seksualnym. Na odpowiedź firmy dostały 45 dni. Z kolei prokurator generalny Teksasu Ken Paxton wszczął postępowania wobec Meta i Character.AI zarzucając im wprowadzanie w błąd — przedstawianie chatbotów jako narzędzi wsparcia psychicznego bez kwalifikacji medycznych — a później rozszerzył działania na kolejne firmy pod kątem prywatności małoletnich.

Parlamenty też zabierają głos. Kalifornijska izba niższa przyjęła ustawę nakładającą na producentów chatbotów obowiązki bezpieczeństwa i odpowiedzialność prawną wobec rodzin poszkodowanych; w Kongresie ponownie rozpatrywana jest ustawa o bezpieczeństwie dzieci online. Firmy bronią się deklaracjami: Character.AI zapowiedział jesienią 2025 roku ograniczenie otwartych rozmów dla osób poniżej 18 lat i nowe funkcje dla rodziców, a jego szef ds. zaufania wskazywał inwestycje w zespół moderacji. Krytycy odpowiadają, że zmiany przyszły dopiero pod presją pozwów i nagłówków.

Czego mogą nauczyć się rodzice

Wnioski z tej fali procesów są wymowne. Po pierwsze, deklarowany limit wieku to nie weryfikacja wieku — nastolatek może zadeklarować dowolną datę urodzenia. Po drugie, aplikacje zaprojektowane tak, by imitować więź i zachęcać do powrotu, działają najsilniej na osoby samotne lub zmagające się z kryzysami, czyli dokładnie te, które najmniej potrafią się bronić. Rodzice powinni wiedzieć, z jakimi chatbotami rozmawiają dzieci, sprawdzać mechanizmy kontroli rodzicielskiej oferowane zarówno przez same aplikacje, jak i systemowe usługi typu Family Link, i traktować je jako pomoc, a nie gwarancję. Najważniejsza pozostaje rozmowa: dziecko powinno wiedzieć, że chatbot nie jest człowiekiem, a każda relacja, która każe ukrywać się przed bliskimi, wymaga natychmiastowej konsultacji z dorosłym.

Pozew Garcii jeszcze nie został rozstrzygnięty ostatecznie i firmy konsekwentnie odrzucają zarzuty. Niezależnie od wyroków zmiana jest jednak już faktem: chatboty towarzyszące przestały być traktowane jak niewinna zabawka, a zaczęły — jak produkt, który może szkodzić i za który twórcy muszą odpowiadać przed sądami, regulatorami i własnymi użytkownikami. Dla branży AI to najdroższa lekcja projektowania w historii, a dla rodziców przypomnienie, że za każdy interfejs stoi dziecko, którego dobrze być nie da się zautomatyzować.

Czytaj dalej

Deepfake w sądzie: gdy fałszywe nagranie staje się dowodem

Deepfake w sądzie: gdy fałszywe nagranie staje się dowodem

Znaki wodne i metadane C2PA nie ochronią Cię przed fałszywką

Znaki wodne i metadane C2PA nie ochronią Cię przed fałszywką

Quishing: phishing, który chowa się za kodem QR

Quishing: phishing, który chowa się za kodem QR

Fabryka uczuć: gdy oszuści używają sztucznej inteligencji do budowania zaufania

Fabryka uczuć: gdy oszuści używają sztucznej inteligencji do budowania zaufania